sobota

Nie tylko Biskupin





Żnińska kolej wąskotorowa - rozstaw toru 600 mm:) łączy Żnin przez Wenecję i Biskupin z Gąsawą.
W pogodne dni – taki jak dziś, spędzenie czasu w „pędzącym” wagonie to rozkosz. Ptaki śpiewają, wszystko kwitnie wokół, maki, chabry, bez biały, zieleni się trawa i zboża. Po błękitnym niebie mkną leniwie chmurki. Sezon turystyczny jeszcze w pełni nie_otwarty. To nic, że tną komary. Trudno. 
To nic, że rowerem byłoby szybciej. Wiatr we włosach, gwizd pociągu i jedziemy. 
Na dłuższy czas, tym razem, zatrzymaliśmy się w Biskupinie. 

Dwa powyższe zdjęcia podziwiać:)  można w Muzeum Okręgowym w Toruniu. 





Zdjęcia robi się w biegu:) podczas podróży.  Wracając i jadąc do celu. Zmienia się  światło, soczystość barw. No i kierunek :) jazdy, rzecz jasna!


 I na koniec - czerwona lokomotywa, która dzielnie nas ciągnęła po torach 




34 komentarze:

  1. Piękne krajobrazy i piękne zdjęcia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. jeszcze nie byłam, ale kusi, kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. przepiękne fotografie, malowniczo pokazane, cudne kolorki, uwielbiam Twoje prace:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym uwielbieniem to nawzajem Ewka:)
      dziękuję !

      Usuń
    2. dziękuję;)

      Usuń
  4. i wąskotórowa i wąskapiaszczysta droga:-)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyobraź sobie, że Biskupina jeszcze nie widziałam!
    A dla samych tych maków byłoby warto :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iw- maki w tym roku pokrywają moje okolice - gęstymi łanami. W okolicach Inowrocławia dech zapiera wszędobylska czerwień!
      Żeby tylko przestało wiać wiatrem:) to aparat w dłoń i na pola i łąki - marsz :)))

      Usuń
  6. Jak kocham kolejki, to nie dam się namówić na jazdę tą czy jej podobnymi wynalazkami - to już chyba lepiej jechać kolejką "z traktora" po Starym Mieście (tu i ówdzie) niż czymś, co nawet oryginalnej kolejki nie przypomina. Szczylem będąc jeździłem w takim żółwim tempie po Bieszczadach, tyle że oczywiście prawdziwą, regularną (wtedy) kolejką, której już oczywiście nie ma.

    PS. Zdjęcia bardzo świetne - szczególnie przedostatnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam zgoła odmienne zapatrywania:) a kolejka bieszczadzka, którąż to miałam też okazję podróżować - podobała mi się baaardzo.
      I właśnie owa powolność ma dla mnie urok. Może dlatego, że mam już swój wiek:) i nigdzie mi już niespieszno? :)))
      pozdrawiam!

      Usuń
  7. Tak się mi jakoś błogo i sielsko zrobiło...I nabrałam ochoty na spacer po łące, co też zaraz uczynię, zanim chabry i maki przekwitną:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łączę się w odbiorze :) łąki po ulewnych deszczach odpłacają kwieciem - wyjątkowo wybujałym!

      Usuń
  8. Ola była w Biskupinie w maju ;))) ale niestety, nie ma aż tak pięknych kadrów.... mój ulubiony - tuż nad czerwoną lokomotywą ;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ba, wszak Zając Poziomka - choć już chyba nie uchodzi Panny tak zwać - raczej zwyczajny do pozowania. A btw, brak mi zdjęć Olki. Nadrób to jakoś - koniecznie !!!

      Usuń
    2. dopiero przeczytałam Twa odpowiedź.... czy blogger informuje jakoś o odpowiedziach na moje posty u Cię?... faktycznie dawno Jej tu nie było.... może dlatego, że wolałabym aby jeszcze się nie malowała, hehe ;))))

      Usuń
  9. Och, jakbym się cofnęła do lat szkolnych, byłam tam dwa razy, Rzym, Żnin, Wencja, Biskupin, Gniezno, może nie w takiej kolejności, ale bardzo mi się podobało, stąd był ten drugi raz :)

    dziękuję za przypominienie! Ożywiasz we mnie wiele wspomnień swoimi fotografiami :) dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że tylko same dobre wspomnienia:)

      Usuń
  10. Bardzo udane kadry. Biskupin jest malowniczym miejscem. Miło wspominam mój urlop na Pałukach. Dane mi było poczuć ten wiatr we włosach. Miejsce na pewno warte zobaczenia.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnimi czasy:) tłumaczyłam komuś, gdzież są owe Pałuki. Rzadko używa się tego określenia - z niewiadomych mi względów.
      Sama osada Biskupin rozczarowuje - choć, muszę przyznać, że od czasu mego ostatniego pobytu tamże (jakieś 15 lat temu) sporo zmieniło się:) - na korzyść
      pozdrawiam Cię!

      Usuń
  11. o... chcę.
    tak się złożyło, że w późnej podstawówce byłem przeciągnięty tzw. "szlakiem piastowskim" trzy czy cztery wręcz razy. i doznałem lekkiego przesytu. ale dziś znów chętnie zobaczyłbym biskupin w makach, przejechał się kolejką...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O.. to zapraszam Cię !!! Miniemy się w podróży:), bo ja mam liczne zaległości w Twojej okolicy !

      Usuń
  12. "Ptaki śpiewają, wszystko kwitnie wokół, maki, chabry, bez biały, zieleni się trawa i zboża"... ajajajjjj :))))
    fantastyczne zdjęcia!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza - trochę mało górzyście:) ale i tak lepiej, niż w pobliżu mego domu!

      Usuń
  13. Czyli robimy najazd na Biskupin. W końcu trzeba ruszyć w Polskę :) Malownicze miejsce. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pohybel komarom - najeżdżaj Zbyszku !!!

      Usuń
  14. Bardzo ładny Iwona blog, I dlaczego nie można zrobić z samochodem. Więc przyjdzie gdzieś i wiatr we włosy trzepocze również :-)
    Piękne pola z makami i chabry. Kocham te pola pełne dzikich kwiatów. Po prostu wspaniały :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Helmo:)
      co te translatory wyczyniają? Można fotografować z samochodu - oczywiście, spacerem z aparatem też można biegać:))
      pozdrawiam Cię bardzo serdecznie !!! I bardzo dziękuję za miłe słowa !!!

      Usuń
  15. znajome miejsca..:) ta polna doga zaprasza..:))))))))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu_każda taka droga zaprasza - oczywiście mam w pamięci Twoje kadry dróżkowe i drogowe !

      Usuń
  16. Lato w pełni.... co za wspaniały klimat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeszcze trochę wiosna była - kalendarzowa :)

      Usuń

Komentarze zawsze czytam uważnie i z ogromną przyjemnością.Dziękuję za każdy !